Wiórek / Polska / 06.01.2022

Grudzień, styczeń, luty to zawsze była zima. Teraz tylko patrząc na kalendarz wiesz że jest zima. Kiedyś zima była najpiękniejszą porą roku. Śnieg, mróz i słońce. To jest jedyna rzecz której mi brakuje odkąd zamieszkaliśmy w Wielkopolsce. Prawdziwych zim. Mrozu, śniegu i słońca.

Wiórek / Polska / 06.01.2016

Śnieg padał trzy dni. Dawno nie było takiej zimy w Wielkopolsce. Założyliśmy narty biegowe i ruszyliśmy ślizgiem do lasu. To są uroki zimy na wsi. Ślady na śniegu przyprószał podający leniwie śnieg.

Zostawiłem kijki i z aparatem w ręku ślizgiem podszedłem na skraj główki zrobić zdjęcie zasypanej śniegiem rzece. Nogi rozjechały mi się w obydwie strony. W ręku trzymałem aparat. Żeby łagodnie upaść skręciłem biodro na wyprostowanej nodze. Usłyszałem trzask i poczułem przeszywający ból w nodze.W lewym udzie. Do domu mieliśmy 5 km przez las. Kilka razy przewróciłem się ale o dziwo biegnąc na nartach nie czułem bólu.Tył uda zrobił się czarny. Pojechałem do szpitala do ortopedy. Zbadał, zrobił USG i okazało się że zerwałem mięsień półbłoniasty . Podobno częsta kontuzja piłkarzy. Skręt biodra przy wyprostowanej nodze i napiętych mięśniach. Klasyk. Dostałem zalecenie oszczędzania nogi i zapomnieniu o wyjeździe na narty za trzy tygodnie. Jak się zagoi to refabilitacja. Do tej pory pewnie Jeszce będę kulał. Po kilku dniach bezczynności za namową syna poszedłem do sportowego fizjoterapeuty. I tu od razu opieprz dlaczego tak późno przychodzę. Wziął mnie na stół rozwałkował i kazał ćwiczyć. Siniaki to krew rozlana i nie można pozwolić jej zakrzepnąć. Masaże spowodują lepsze wchłanianie i pracę mięśni. Ćwiczenia, masaże i rehabilitacja od razu. Zdumiony spytałem czy w takim razie mogę grać w badmintona ? Oczywiście. Do pierwszego bólu. Koniecznie trzeba ćwiczyć ale nie nadwyrężać się. W innym wypadku noga będzie osłabiona i kontuzje będą się powtarzać. Aktywność przede wszystkim. Prosto z gabinetu poszedłem na kort. Dwa tygodnie później byliśmy w Alpach na nartach i zapomniałem o wcześniejszej kontuzji.

Każda wykorzystana w podróży fotografia przestaje być bagażem, zmienia swoje przeznaczenie, dostaje nowe życie. Powstaje z niej unikatowy worek podróżny z historią w tle. Zawsze tylko jeden. Jedna fota – jeden worek. Na bagaż

Backstage

01
01
01
01
01
01
previous arrow
next arrow
01
01
01
01
01
01
previous arrow
next arrow